jak długo żyje osa bez jedzenia

Latem zwierzęta schodzą tak głęboko, jak to możliwe, do lasu, gdzie wiele drzew i dużo trawy ułatwiają karmienie się. Wraz z nadejściem zimy wchodzą w gęste zarośla leśne, ponieważ jest tam niewiele pokrywy śnieżnej i można znaleźć pod nią jedzenie. Jak długo żyje jeleń? W warunkach naturalnych jeleń żyje 18-22 lata. Site De Rencontre Amoureuse Au Mali. Zgodnie ze swoją misją, Redakcja dokłada wszelkich starań, aby dostarczać rzetelne treści medyczne poparte najnowszą wiedzą naukową. Dodatkowe oznaczenie "Sprawdzona treść" wskazuje, że dany artykuł został zweryfikowany przez lekarza lub bezpośrednio przez niego napisany. Taka dwustopniowa weryfikacja: dziennikarz medyczny i lekarz pozwala nam na dostarczanie treści najwyższej jakości oraz zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Nasze zaangażowanie w tym zakresie zostało docenione przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia, które nadało Redakcji honorowy tytuł Wielkiego Edukatora. Sprawdzona treść data publikacji: 12:03 Konsultacja merytoryczna: Lek. Aleksandra Witkowska ten tekst przeczytasz w 5 minut Użądlenie osy czy pszczoły zazwyczaj nie grozi śmiercią. Dla większości osób oznacza tylko bolesne ukłucie. Jednak w Polsce z powodu użądleń tych owadów umiera rocznie kilkanaście osób. Getty Images Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Alergia na jad owadów – os i pszczół Objawy reakcji alergicznej po użądleniu Adrenalina na uczulenie Domowe sposoby na użądlenia osy lub pszczoły Wieloletnie odczulanie przy alergii na jad osy lub pszczoły Użądlenie 100-200 pszczół może zabić. Czasem wystarczy tylko jeden owad — jeśli wystąpi silna reakcja alergiczna, jad może okazać się śmiertelną trucizną Szczególnie niebezpieczne może być połknięcie pszczoły lub osy — może dojść do uduszenia Alergolog uspokaja jednak, że dla większości z nas użądlenia nie stanowią zagrożenia. Pojawi się obrzęk, zaczerwienienie, swędzenie, ale po kilku dniach objawy powinny ustąpić. Jeśli tak się nie stanie, konieczna jest wizyta u lekarza Alergia na jad owadów – os i pszczół Dorosły może umrzeć po ataku roju i użądleniu 100–200 pszczół lub os, a dziecko około 50. Przyczyną zgonu jest toksyna zawarta w żądle. Niekiedy jednak wystarczy tylko jeden owad. Śmierć spowodowana jest wówczas reakcją alergiczną. Występuje ona u 0,3 do 7,5 proc. osób. Ryzyko jej pojawienia się zwiększają krótkie i nieregularne odstępy między użądleniami oraz ciężkie ataki alergiczne w przeszłości. Poważniejsze reakcje alergiczne powoduje częściej jad pszczoły niż osy. Pszczoły wywołują z reguły poważniejsze reakcje organizmu niż osy. Największa liczba zgonów w wyniku alergii po użądleniu dotyczy pacjentów w wieku powyżej 60. roku życia, ponieważ częściej cierpią oni na choroby układu krążenia i oddychania. Groźne dla życia są również użądlenia w okolicach jamy ustnej lub gardła człowieka. Wtedy może dojść do uduszenia w wyniku zamknięcia dróg oddechowych przez narastający obrzęk alergiczny. Szczególne ryzyko wystąpienia takiej sytuacji pojawia się w przypadku połknięcia osy lub pszczoły. Niebezpieczna opuchlizna może też pojawić się, gdy owad ugryzie nas w szyję. Szacuje się, że z powodu użądleń umiera kilkanaście osób w ciągu roku. Zdaniem alergologa prof. Piotra Kuny, liczba śmiertelnych użądleń może być jeszcze większa, ponieważ nie zawsze przyczyna zgonu jest identyfikowana właściwie. – Ktoś umiera na łące z powodu niewydolności krążeniowej i nikt nie sprawdza, czy wcześniej ofiara nie została użądlona przez pszczołę. A to właśnie ona mogła być przyczyną śmierci – mówi prof. Kuna. Objawy reakcji alergicznej po użądleniu Uczulenie na jad owadów jest spaczoną, nadmierną reakcją układu odpornościowego na substancje wprowadzoną do ustroju. To tak jakby strzelać do muchy z armaty. W wyniku użądlenia w organizmie powstają specyficzne przeciwciała. Gdy podczas kolejnego ataku owada dochodzi do zetknięcia jadu z obecnymi we krwi przeciwciałami, zaczynają się uwalniać substancje, które powodują rozszerzenie naczyń krwionośnych i przenikanie osocza przez ściany naczyń. Pojawiają się świąd skóry i obrzęki. Pacjent odczuwa niepokój, może mieć duszność, nudności, wymioty, biegunkę, bóle brzucha i zawroty głowy. Dochodzi do spadku ciśnienia, co grozi omdleniem i utratą przytomności. Mózg, serce i inne narządy zaczynają być niedokrwione. Jeśli poszkodowanemu nie zostanie udzielona pomoc, może umrzeć. Podana w takiej sytuacji adrenalina podnosi ciśnienie i poprawia ukrwienie niezbędnych do życia narządów – mózgu, serca, płuc, nerek. Po 3 do 5 minut użądlony wraca do przytomności. Adrenalina na uczulenie – Pacjenci często proszą, aby przepisać im adrenalinę na wypadek, gdyby zostali użądleni. Twierdzą, że nigdy im się to nie przytrafiło i dlatego nie wiedzą, czy są uczuleni na jad owadów. Tymczasem jeśli ktoś nigdy nie był użądlony przez pszczołę lub osę, nie może być uczulony na ich jad. Pierwsze użądlenie może być groźne jedynie, jeśli nastąpi w obrębie jamy ustnej lub gardła, np. jeśli połkniemy owada. Wtedy obrzęk może doprowadzić do uduszenia. Latem najlepszym sposobem uniknięcia takiej sytuacji jest sprawdzanie, czy w naczyniu, z którego pijemy, nie znajduje się pszczoła lub osa – mówi alergolog Aleksandra Kindracka. Adrenalina jest niezbędna pacjentom uczulonym na jad osy lub pszczoły, u których doszło w przeszłości do utraty przytomności lub innej poważnej reakcji po ukąszeniu tych owadów. W sytuacji kolejnego incydentu tylko podanie adrenaliny bezpośrednio po ukąszeniu zapobiega zasłabnięciu pacjenta i może mu uratować życie. Osoby, które wiedzą, że są silnie uczulone na jad owadów błonkoskrzydłych, muszą mieć przy sobie strzykawkę lub pen z adrenaliną. Pacjent podaje ją sobie w boczną część uda. Również inna osoba z łatwością może zrobić taki zastrzyk poszkodowanemu. Domowe sposoby na użądlenia osy lub pszczoły - Osoba, która doznała utraty przytomności po użądleniu, powinna zgłosić się koniecznie do alergologa. Lekarz zleci badania potwierdzające uczulenie na jad pszczoły lub osy oraz rozważy, czy możliwe jest odczulanie pacjenta – wyjaśnia dr Kindracka. Ci, którzy po ukąszeniu mają tylko dużą reakcję miejscową, nie wymagają ani adrenaliny, ani odczulania. Dla większości z nas bowiem użądlenie osy czy pszczoły nie jest śmiertelne. Kiedy zostaniemy zaatakowani, należy usunąć żądło – zostawia je w ciele pszczoła. Można zaopatrzyć się aptece w specjalne urządzenie, które zasysa żądło i wyciąga je. Po użądleniu pojawia się bolesne zaczerwienienie i obrzęk. Można wtedy zrobić zimne okłady np. z sody oczyszczonej. Łyżeczkę sody trzeba rozpuścić w pół szklanki wody. Skórę można posmarować żelem łagodzącym, dostępnym w aptekach. Po użądleniu przez pszczołę należy wyjąć ze skóry żądło. Po dwóch, trzech dniach zmiana znika. Przy dużych odczynach można przyjąć lek antyhistaminowy dostępny bez recepty. Jeśli domowe sposoby nie pomagają, należy zgłosić się do lekarza rodzinnego, który wypisze nam receptę na maść sterydową. – Jeśli użądlenie jest na powiece i powoduje znaczny obrzęk, należy skorzystać z pomocy okulisty – radzi dr Kindracka. Jeśli po ukąszeniu osy masz objawy świadczące o uczuleniu, warto wykonać testy alergiczne z krwi. Są dostępne na Medonet Market w atrakcyjnej cenie. Wieloletnie odczulanie przy alergii na jad osy lub pszczoły Nie ma metody, która całkowicie zabezpieczałaby przed użądleniem. Dlatego osoby z silną reakcją alergiczną, mogą odczulać się. Terapia odczulająca polega na podawaniu w warunkach ambulatoryjnych małych dawek jadu. Trwa kilka lat. – Skuteczność odczulania jadem osy jest wyższa i wynosi ponad 95 proc., w stosunku do immunoterapii jadem pszczoły wynoszącej około 80 proc. – mówi prof. Kuna. Łatwiej odczulają się dzieci oraz chorzy z łagodniejszymi postaciami reakcji ogólnej. Najlepszą skuteczność uzyskuje się po pięciu latach. ZOBACZ TAKŻE Jak wygląda kleszcz? [WYJAŚNIAMY] Jadowite pająki w Polsce - gatunki, zagrożenie, zdjęcia Ukąszenia przez węże. Jakie są jadowite węże w Polsce? zdrowie osa użądlenie ukąszenia owadów ugryzienia Jak boli użądlenie szerszenia? Jason Schmidt dał się kąsać najgorszym owadom na świecie Większość z nas przynajmniej raz w życiu została użądlona przez pszczołę czy osę. Nieco rzadziej odnotowuje się zbyt bliskie spotkania z szerszeniem — owadem,... Agnieszka Mazur-Puchała 49-latek zmarł po użądleniu osy. Co powinnyśmy zrobić, gdy znajdziemy gniazdo os? Kilka dni temu 49-letni mężczyzna zmarł z powodu użądleń przez osy. Zobaczył gniazdo os i chciał je usunąć. Niestety został zaatakowany przez owady i wielokrotnie... Adrian Dąbek Alergiczne zapalenie spojówek Alergiczne zapalenie spojówek to choroba, która dotyczy nawet 30 proc. dorosłych Polaków. Rozwija się w obrębie spojówki, powodują stan zapalny, który objawia się... Pszczoły i osy mogą nas nawet zabić. Sprawdź, co może nam uratować życie Z pozoru niegroźne owady mogą sprawić ogromny ból, a nawet doprowadzić do zgonu. Pszczoły i osy to "wakacyjna" zmora miłośników wypoczynku na łonie natury, choć... Paulina Wójtowicz Objawy alergicznego zapalenia spojówek - nie powinieneś ich lekceważyć Alergiczne zapalenie spojówek to powszechna choroba oczu, która dotyka miliony osób na całym świecie, powodując przewlekły dyskomfort i często znaczne obniżenie... Mamy epidemię chorób alergicznych. Wiele z nich ma związek z cesarskim cięciem i sterylnym życiem Alergie pokarmowe, nietolerancja glutenu i laktozy, reakcja uczuleniowa na psy i koty – w ostatnich latach tego rodzaju problemów zdaje się być coraz więcej. Czy... Przez 14 dni testowałam krople EKTIN® na alergiczne zapalenie spojówek – czym mnie zaskoczyły? Dolegliwości związane z alergicznym zapaleniem spojówek potrafią skutecznie uprzykrzyć życie – znam to z autopsji, ponieważ niestety doświadczam ich co roku wraz... Użądlenie osy - objawy, pierwsza pomoc, zapobieganie Użądlenie osy jest bardzo bolesne. Jednak dla większości osób wiąże się ono jedynie z intensywnym bólem i dyskomfortem. Zazwyczaj użądlenie osy nie powoduje... Marta Pawlak Reakcja alergiczna po mące? Wcale nie musi chodzić o gluten Żeby stwierdzić, czy i jaką mamy alergię, najlepiej jest zrobić dwa różne testy. To pozwala na wykrycie, na co naprawdę mamy nadwrażliwość. Bo może się okazać, że... Agnieszka Mazur-Puchała Lekarz, który przyjął szczepionkę na COVID-19 opowiada o swojej reakcji alergicznej Doktor Hossein Sadrzadeh z Boston Medical Center w USA zaszczepił się na COVID-19 szczepionką firmy Moderna. U lekarza wystąpiła reakcja anafilaktyczna po... Magda Ważna Osa pospolita to niebezpieczny owad. Użądlenie osy jest niebezpieczne nie tylko dla ludzi uczulonych na ich jad, lecz także zdrowych. Nawet z pozoru niegroźne ukąszenie w rękę może zakończyć się silną reakcją alergiczną. Największe zagrożenie stanowi osa, która użądli w szyję. Wtedy nawet u osoby zdrowej może spuchnąć przełyk i dojść do uduszenia. Sprawdź, co robić, gdy użądli nas osa, czy można temu zapobiec i jak odróżnić pszczołę od osy. OSA (owad) - czy jest pożyteczna? Co robić, gdy użądli? Spis treściOsa - jak wygląda?Osa a pszczoła - różniceOsa - gniazdoOsa - co robić, gdy użądli? Jakie są objawy?Osa - czy jest pożyteczna? Osa pospolita należy do owadów błonkoskrzydłych z rodziny osowatych (Vespula vulgaris). Osa występuje niemal na wszystkich kontynentach, z wyjątkiem Antarktydy. Na terenie Europy Środkowej występuje średnio od kwietnia do października. W Polsce jest gatunkiem występującym pospolicie. Można spotkać ją zarówno na wsi, jak i w mieście. Osa - jak wygląda? Długość ciała osy pospolitej jest różna. Robotnice mają od 10 do 14 mm, królowe od 16 do 18 mm, a samce od 13 do 15 mm. Osa jest koloru czarnego w żółte pasy. Jej ciało pokryte jest mnóstwem małych, delikatnych włosków. Odwłok osy u nasady jest bardzo mocno przewężony. Charakterystyczne zwężenie tułowia osy to stylik. Odwłok osy zakończony jest żądłem. Pierwsza pomoc w użądleniach i ukąszeniach Osy żywią się nektarem kwiatów, słodkimi owocami, a także pokarmem pochodzenia zwierzęcego. Znajduje się ono w najbardziej ruchomej części odwłoka, dzięki czemu osa może nim poruszać w dowolnym kierunku. W przeciwieństwie do pszczół, osy mogą żądlić wielokrotnie. Osy posiadają dość duże żuwaczki, pozwalające na pocięcie twardego pokarmu. Wykorzystują je również do cięcia małych fragmentów drewna, z których później budują swoje gniazdo. Osa a pszczoła - różnice Pszczoła i osa, choć z pozoru są do siebie bardzo podobne, w rzeczywistości bardzo różnią się od siebie. Pszczoły mają ciało bardziej owłosione i krępe niż osy. Mają także mniej widoczne zwężenie między tułowiem a odwłokiem. Osy są większe – mogą osiągać nawet długość 25 mm. Poza tym osy nie są wyposażone w specjalny koszyczek, jak pszczoły miodne, gdyż nie zbierają nektaru z kwiatów i nie produkują miodu. Pszczoły z natury są spokojne. Jedynie drażnienie pszczół prowokuje je do ataku. Osy natomiast są bardzo agresywne i mogą zaatakować nieprowokowane. Osa nie traci żądła po użądleniu, a pszczoła po ataku na człowieka umiera. Pszczoła, zostawiając żądło w naszym ciele, niszczy niektóre narządy wewnętrzne przyczepione do niego i dlatego umiera. Pszczoły swoje gniazda budują nad powierzchnią ziemi, najczęściej na drzewach, a osy na ziemi lub w ziemi. Pszczoły żywią się jedynie pokarmem roślinnym, a osy mogą również jeść pokarm zwierzęcy, dlatego tak często można je spotkać w pobliżu ludzkiego jedzenia (np. mięso, słodycze itp.). Autor: archiwum Rodzinę osowatych (Vespidae) można podzielić na dwie podrodziny: os (Vespinae) i klecanek (Polistnae). Osy budują gniazda wieloplastrowe, z papierową okrywą, natomiast klecanki – odkryte, jednoplastrowe. Oby dwie grupy należą do owadów społecznych, czyli żyją w rodzinach, które stanowią płodna matka i niepłodne robotnice. W Polsce żyje ok. 12 gatunków os i 9 klecanek. Osa - gniazdo Budowa gniazda zaczyna się tak naprawdę od królowej. To ona, budząc się na wiosnę, wylatuje na poszukiwanie dogodnego miejsca na budowę gniazda. Osy najczęściej budują gniazda w różnego rodzaju zakamarkach. Najczęściej są to nory w ziemi, dziuple drzew rzadziej szczeliny i otwory w domu lub dachu. Gniazdo os przypomina papierową bryłę o bliżej nieokreślonym kształcie. Gniazdo os składa się z kilku plastrów, w których znajdują się komory lęgowe. To właśnie w nich rozwijają się larwy. Osy budują swoje gniazda samodzielnie z papieru, które same wytwarzają za pomocą kawałków drewna i śliny. Osa - co robić, gdy użądli? Jakie są objawy? Użądlenie osy jest bolesne. Po użądleniu często pojawia się obrzęk i zaczerwienienie skóry. Użądlenie osy może mieć poważne konsekwencje zarówno w przypadku osób uczulone na ich jad, jak i zdrowych. Teoretycznie ludzie zdrowi, bez uczuleń, znoszą nawet 15 użądleń jednocześnie. Ciężkie zatrucie powoduje dopiero ok. 300 użądleń. 500 to już śmierć. Po użądleniu może dojść do wstrząsu anafilaktycznego. Osa nie zostawia żądła w ciele ofiary, wstrzykuje jedynie jad. Z tego względu może żądlić kilkukrotnie. Według szacunków, u około 20 procent populacji występują reakcje alergiczne po użądleniu przez osy. Jad służy on do walki z przeciwnikami, którymi są inne owady, większe zwierzęta i oczywiście ludzie. Osy z reguły nie atakują bez powodu, ale bywają agresywne. Mogą zaatakować w sytuacji zagrożenia, dlatego też nie należy drażnić tych owadów, aby ich nie prowokować. Sama obecność i wykonywanie gwałtownych ruchów w pobliżu tych owadów może zostać odebrana jako zagrożenie. W ramach bezpieczeństwa lepiej unikać bliższego kontaktu z nimi. Jak uchronić się osami? Najlepszym sposobem jest unikanie jedzenia słodkich rzeczy na powietrzu, bo wtedy łatwo owada połknąć. Poza tym osy bardzo ciągną do grillowanego mięsa. Przyciąga je zapach krwi. Na osy drażniąco mogą działać także inne czynniki, takie jak upał lub ostre zapachy. Osa - czy jest pożyteczna? Osy w większości przypadków kojarzą się z natrętnymi owadami, stanowiącymi zagrożenie. Jednak niewiele osób wie, że są także pożyteczne. Osy żywią się mszycami, mączlikami i gąsienicami. Dzięki temu zjadają szkodniki, które niszczą plony. Osy przyczyniają się także do usuwania padliny poprzez przenoszenie kawałeczków mięsa zwierząt do gniazda. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji redaktorsko-wydawniczej na Uniwersytecie Warszawskim. Zainteresowania związane z pracą redaktora rozwijała już w trakcie studiów magisterskich, czynnie współpracując z serwisem na ścieżce redaktorskiej i social mediów. Prywatnie miłośniczka dobrego kryminału oraz jeździectwa. Występujący na terenie całej Polski szerszeń europejski (Vespa crabro) jest największym przedstawicielem rodziny osowatych. Przystosował się do życia w pobliżu siedzib ludzkich. Potrafi osiedlić się w skrzynkach lęgowych dla ptaków w ogrodzie, pod dachem domu albo w zagłębieniach i dziurach w ścianach. Jak go rozpoznać i pozbyć się, gdy znajdziemy go... w naszym domu? Jak odróżnić szerszenie od ich krewniaków? Naturalnym siedliskiem szerszenia są lasy liściaste, gdzie w dziuplach starych drzew, przeważnie dębów, zakłada gniazda. Zdarza się jednak, że trafia do naszych domów. Co wtedy robić? Czy należy bać się szerszeni? Zła sława szerszenia i panika na sam jego widok są nie tylko przesadzone, ale i pozbawione racjonalnych podstaw. Jad szerszeni jest porównywalny z jadem os i pszczół, ale zawiera mniejszą dawkę substancji toksycznych. O ile pszczoły wykorzystują jad do odpędzania od gniazd dużych ssaków, jak borsuk, czy niedźwiedź, to dla szerszeni jest to środek do polowania na owady – w więc nie musi być wcale silny. Bardziej bolesne użądlenie przez szerszenia wynika z większego żądła i zawartości substancji powodującej pieczenie. Oczywiście, dla osób szczególnie uczulonych niebezpieczne jest ukąszenie nawet jednej pszczoły albo jednego szerszenia, jednak generalnie biorąc śmiertelne użądlenie trzech szerszeni trzeba włożyć między bajki. Śmiertelna dawka jadu dla człowieka wynosi od 10 do 90 g na kilogram wagi ciała. Biorąc pod uwagę, że dawka jadu jednego szerszenia wynosi mniej niż 0,2 g, a w akcji obronnej bierze udział około 10% liczącego kilkaset owadów roju, realne zagrożenie z ich strony nie istnieje. Jak odróżnić szerszenie od ich krewniaków? Ponieważ szerszenie częściowo reagują na inne substancje niż pszczoły i osy, i nieco inaczej się zachowują, dobrze jest znać chociaż optyczne różnice i niektóre cechy tych owadów. Tylko wtedy można zastosować odpowiedni domowy środek odstraszający i uniknąć materiałów, które je wabią. szerszeń jest mniej więcej dwa razy większy od osy i pszczoły (samce i robotnice mają długość do 25 mm), na nogach porusza się szybciej od pszczoły, szerszeń jest jak osa czarno-żółty (pszczoła czarno-brązowa), osy, w przeciwieństwie do szerszeni, mają skrajnie cienką „talię” między głową i tułowiem, szerszenie są mniej agresywne, niż ich krewniaczki, gniazdo szerszeni ma na dole albo z tyłu otwór, przez który wypadają odchody – gniazdo os tego nie ma. Czy szerszenie stanowią zagrożenie? Które owady są większym zagrożeniem: osy, pszczoły czy szerszenie? Należące do tej samej rodziny osowatych, szerszenie są w porównaniu z osami i pszczołami mniej niebezpieczne z dwóch powodów: są mniej agresywne, a ich jad działa mniej intensywnie. Z reguły szerszenie decydują się na użądlenie tylko wtedy, gdy znajdą się w bezpośrednim zagrożeniu. Jest to na przykład sytuacja, kiedy ktoś chce ręką odgonić owada albo znajdzie się nagle bardzo blisko niego. Może to nastąpić podczas szybkiego sięgania po szklankę, koło której niepostrzeżenie zbliżył się szerszeń. Przykre następstwa może mieć użądlenie szerszenia dla małych dzieci i alergików. Mimo iż dawka jadu nie jest groźna, to obrzęk dróg oddechowych albo wstrząs anafilaktyczny mogą zagrażać życiu osób uczulonych. Co wabi szerszenie? Jedzenie Do ludzi przyciąga szerszenie przede wszystkim pożywienie oraz określone zapachy. Inaczej niż w przypadku os i pszczół, na przykład słodki tort szerszeni wcale nie pociąga. Co innego słodycz dojrzałych owoców, jak przede wszystkim opadłe jabłka, gruszki albo wiśnie. Także obecność winogron wabi szerszenie i każe im lądować na stole. Zapachy roślin Szerszenie odżywiają się także sokiem roślin i wciąż poszukują źródeł pożywienia. Te znajdują głównie na drzewach. Nakłuwają korę swoim żądłem, aby dostać się soczystego wnętrza. Preferują drzewa z dużą ilością soku, na przykład: bez, brzoza, jesion, wierzba. Źródła światła w ciemności Kiedy na zewnątrz jest ciemno, światło wabi szerszenie z daleka. Potrafią wieczorem wlecieć przez otwarte drzwi i okna do mieszkania. Nie znajdując nic do jedzenia, próbują z reguły odnaleźć drogę powrotną, jednak przeważnie się gubią. Bez pożywienia mogą przeżyć dzień lub dwa. Wtedy też mogą być agresywne, ponieważ walczą o przetrwanie. Najlepiej jest wynieść je na otwartą przestrzeń; uniknie się wtedy ataku i zachowa owady przy życiu. Jakie zapachy odstraszają szerszenie? Zapachy odstraszające szerszenie Do zapachów, których szerszenie nie znoszą, należą: zapach gorącej kawy, zapach pokrojonej cytryny, olejek goździkowy, zmiażdżone goździki, lakier do włosów, pokrojony czosnek, kadzidełka. Aromaty roślinne Niektóre rośliny wydzielają zapachy, które są dla szerszeni nieznośne. Należą do nich: bazylia, lawenda, mięta, pomidory, melisa, Ochrona zamiast zwalczania Strach przed szerszeniami jest nieuzasadniony. W świecie owadów pełnią one pożyteczną rolę sprawnych drapieżników. Regulują skutecznie ilość między innymi much i komarów. Masowe zwalczanie szerszeni doprowadziło do tego, że w niektórych krajach, w Niemczech i Austrii ich liczebność drastycznie spadła i są obecnie pod ochroną. Za zabijanie szerszeni i niszczenie gniazd grożą bardzo surowe kary. Skoro w Polsce szerszenie wciąż są jeszcze powszechnie spotykane, dobrze byłoby – ucząc się na cudzych błędach – zacząć chronić je zawczasu. Jak wytępić karaluchy z domu? Sprawdź tutaj Proponowane dla Ciebie Osy robotnicy wykluwają się wiosną i żyją do momentu, gdy temperatura spadnie poniżej zera. Królowa żyje znacznie dłużej, kontynuując cykl hodowlany przez kilka lat. Osy robią swoje domy w gniazdach powietrznych lub pustych norach, w zależności od gatunku. Mogą być agresywne i emitować feromony podczas kłucia, które powodują atakowanie innych os. Osy mogą użądlić swoich ofiar więcej niż jeden raz, ponieważ nie tracą żądła podczas ataku. Swatting na osy tylko czyni ją bardziej agresywną. Najlepszym sposobem na uniknięcie użądlenia przez osę jest usunięcie się z okolicy. Większość użądleń os nie stanowi zagrożenia dla życia. Jednak niektórzy ludzie są uczuleni i powinni otrzymać natychmiastową pomoc lekarską. W starym bunkrze odkryto niezwykłą społeczność mrówek, która żyje bez światła i jedzenia. Jak owadom udaje się przetrwać w takim miejscu? Głęboki bunkier pięć metrów pod ziemią we wsi Templewo, w okolicy Międzyrzecza (woj. lubuskie). Kiedyś miał służyć przechowywaniu broni atomowej, dzisiaj chronią się tam nietoperze. I to ich badanie było celem grupy zoologów. Czołgając się przez wąskie korytarze bunkra, chcieli policzyć zimujące tam zwierzęta. Jakie było ich zdumienie, kiedy nagle w betonowym wnętrzu ujrzeli wielką kolonię mrówek i ich gniazdo. Zawiadomili prof. Wojciecha Czechowskiego z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN w Warszawie, od wielu lat badającego życie mrówek. Specjaliści też byli zdziwieni, bo ich zdaniem gniazdo jest w miejscu, w którym mrówki nie powinny przeżyć – w zimnie, bez światła i jedzenia. Ale te przeżyły i w dodatku stworzyły zorganizowaną społeczność. Odkrycie jest tak zdumiewające, że napisały o nim największe periodyki popularnonaukowe na świecie, w tym „New Scientist”. A zaczęło się od artykułu w najnowszym numerze specjalistycznego pisma „Journal of Hymenoptera Research”. – Trochę niespodziewany to dla nas rozgłos, ale rzeczywiście mrówczym zdolnościom przetrwania warto poświęcić więcej badań – mówi prof. Czechowski. A do odkrycia, jak widać, jest jeszcze sporo. Naukowcy są bowiem przekonani, że mrówki i inne owady to na naszej planecie prawdziwi mistrzowie przetrwania. – Na świecie jest około 10 milionów gatunków owadów, z których opisaliśmy dopiero 2 miliony i wiemy, że potrafią one przeżyć w bardzo trudnych warunkach – mówi prof. Stanisław Ignatowicz, entomolog z warszawskiej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Choć wiadomo już dziś, że owady przetrwają nawet wojnę atomową, to mechanizmy pozwalające im znieść najbardziej ekstremalne warunki dopiero zaczynamy poznawać. Prof. Czechowski był zdumiony nie tylko tym, że leśne mrówki przetrwały w bunkrze w Templewie. Interesowało go rownież, jak dostały się do miejsca położonego tak głęboko pod ziemią. Kiedy jego zespół udał się w okolice schronu, przynajmniej ta jedna zagadka została rozwiązana. – Bunkier łączy z powierzchnią ziemi rura wentylacyjna – mówi prof. Czechowski. Traf chciał, że dokładnie na wylocie tej pięciometrowej rury zbudowała gniazdo kolonia rudych mrówek leśnych z gatunku ćmawych. – Mrówki pochodzące z tego gniazda spadały do schronu zupełnie przypadkiem. A że ich kolonia jest liczna, do bunkra nieustannie przybywały nowe ofiary – opowiada prof. Czechowski. Spadają i nie potrafią wspiąć się z powrotem po suficie schronu, bo jest on bardzo śliski. Cały czas pokrywa go woda z rozpuszczonymi w niej wapiennymi związkami. – Żadna mrówka nie mogła się więc wydostać na zewnątrz i wskazać drogi reszcie uwięzionych owadów – tłumaczy entomolog. Ale jak mrówki przeżyły w bunkrze? – Nie ma tam praktycznie nic do jedzenia, zalega tylko niewielka warstwa ziemi pomieszanej z brudem i resztkami nietoperzego guana – mówi prof. Czechowski. To stanowczo nie jest dieta mrówek. Dorosłe robotnice potrzebują do przeżycia spadzi produkowanej przez mszyce, a larwy dodatkowo białka zwierzęcego. Tych składników z pewnością w betonowym bunkrze nie było. Nie było w nim również królowej, która składałaby jaja, a więc mrówki nie mogą się rozmnażać. Nawet gdyby jakaś królowa tam spadła, i tak rozmnażanie nie byłoby możliwe ze względu na niską temperaturę panującą w schronie. – Kolonia istnieje tam jednak od lat, bo jej obecność odkryliśmy w 2013 roku, a już wtedy bunkier usłany był milionami martwych owadów – mówi prof. Czechowski. W oczy rzucało się również porządnie zbudowane gniazdo. Skąd więc mrówki biorą jedzenie? – Sądzimy, że żywią się na dwa sposoby. Zjadają świeże zwłoki koleżanek, a spadające do gniazda ciągle nowe mrówki dostarczają żyjącym w bunkrze odrobiny niezbędnej do przeżycia spadzi. Mrówki mają bowiem tak zwany żołądek społeczny, wole, do którego zbierają pokarm, aby przekazywać go metodą z ust do ust innym mrówkom. Niewątpliwie wśród spadajacych mrówek są takie z pełnym wolem, które mogą przekazać pokarm głodnym krewniaczkom, umożliwiając im przetrwanie – tłumaczy prof. Czachowski. Historia mrówek z Templewa to, trzeba przyznać, widowiskowy przykład zdolności owadów do przeżycia w ekstremalnych warunkach. Entomolodzy znają jednak więcej owadów, które długo mogą przetrwać bez jedzenia. Przed kilku laty do portu w Gdyni przybił statek transportowy, który przewoził gwoździe i inne materiały metalurgiczne. Po zejściu do ładowni marynarze zobaczyli w kącie kłębowisko larw jakiegoś owada. – Zadzwonili do mnie z pytaniem, czy istnieją owady żywiące się gwoździami – śmieje się prof. Ignatowicz. Uczony przyjechał i zobaczył, że to larwy skórka zbożowego. Jak się okazało, pięć lat wcześniej statek przewoził żywność. Ale jakim cudem larwy przetrwały tyle czasu bez jedzenia? – Mają one niezwykłą umiejętność. Kiedy brakuje pożywienia, zaczynają niejako cofać się w rozwoju – mówi prof. Ignatowicz. Zapewne więc larwy, kiedy buszowały w towarach żywnościowych, były duże i tłuste. Kiedy jednak jedzenie zostało wyładowane, a na statek trafiły gwoździe, larwy zaczęły linieć, stawały się coraz mniejsze. – Te skarlałe postaci mają minimalne zapotrzebowanie na energię i pozostają w letargu aż do momentu, kiedy znów będzie co jeść. Wtedy rozwój nowych skórków ruszy z kopyta – opowiada prof. Ignatowicz. Dla wielu owadów największym wyzwaniem jest przeżycie nie głodu, ale braku wody, jednak i z tym potrafią sobie poradzić. Wykształciły bowiem zdumiewające możliwości przetrwania w warunkach niemal całkowitej suszy, co jest poza zasięgiem jakichkolwiek innych organizmów na ziemi. Popularne mole spożywcze, na przykład mklik mączny, mogą uzyskać 95 proc. wody z utleniania skrobi – mówi prof. Ignatowicz. Niektóre owady potrafią nawet przetrwać wyschnięcie na wiór. Rekordzistą w tej dziedzinie jest afrykański komar „Polypedilum vanderplank”i, który potrafi przeżyć po utracie aż 97 proc. wody, normalnie budującej jego komórki – dowiedli badacze z japońskiego Instytutu Nauki i Technologi w Okinawie. Niezwykła umiejętność pozwala owadom przeżyć nie tylko dramatyczne susze, ale także przetrwać w kompletnej próżni oraz w silnym promieniowaniu jonizującym. Zwłaszcza odporność na to promieniowanie jest u niektórych owadów zupełnie wyjątkowa. – Jest wiele prawdy w powiedzeniu, że gdyby na ziemi wybuchła wojna atomowa, to nie przetrwałoby nic oprócz owadów – mówi prof. Ignatowicz. Naukowcy obliczają, że do zabicia człowieka wystarczy promieniowanie o mocy 1 greja (Gy). Ale żeby zabić karalucha, potrzeba aż 2-3 kilogrejów promieniowania. – To dwa, trzy tysiące razy więcej niż w przypadku ssaków – mówi prof. Ignatowicz. – Promieniowanie nie uszkadza owadzich ciał w takim samym stopniu co innych zwierząt, bo zbudowane są one z komórek, które w większości nie mają zdolności do podziału, a więc nie ulegają zmianom pod wpływem promieniowania – tłumaczy prof. Ignatowicz. Nie wszystkie owady są co prawda tak odporne jak karaluchy, ale niemal wszystkie wygrywają w tej konkurencji z człowiekiem. zdecydowanie łatwiej je wysterylizować, niż zabić. Na przykład strąkowca fasolowego, chrząszcza, który dziurkuje nasiona fasoli, sterylizuje promieniowanie 200 Gy, a delikatnego motyla – 350-450 Gy. Nawet ekstremalne temperatury, które nastałyby po wybuchu bomby atomowej, nie zabiłyby wszystkich owadów. Saharyjskie mrówki srebrne np. bez problemu przeżywają na piasku o temperaturze około 65 st. Celsjusza. Jakim cudem? Zbadali to ostatnio naukowcy z amerykańskiego Columbia University. Dowiedli, że owady te mają zdolność odbijania szerokiego zakresu promieniowania elektromagnetycznego, w tym promieniowania cieplnego, które dzięki temu nie ogrzewa ich ciała. Dokonują tego za sprawą jasnych włosków, którymi pokryte są ich ciała. Dzięki nim powierzchnia ich odwłoka odbija 10 razy więcej promieniowania słonecznego niż powierzchnia ciała człowieka, a co więcej, włoski mają specyficzną budowę, która wzmacnia efekt ochronny. Naukowcy, którzy badali te niezwykłe właściwości srebrnych mrówek, już marzą o tym, aby skraść ich sekret i stworzyć idealnie chłodzące materiały, które mogłyby służyć człowiekowi w gorącym klimacie. W świecie owadów kryją się też genialne patenty na ochronę przed mrozem. – Niektóre gatunki są w stanie przeżyć ekstremalnie niskie temperatury, sięgające minus kilkudziesięciu stopni Celsjusza. Spotykany również w Polsce pośnieżek zimowy, niewielki owad przypominający nieco mrówkę na długich nogach, znakomicie czuje się na mrozie i często można go zobaczyć biegnącego po śniegu – mówi prof. Ignatowicz. Ciało tych zmiennocieplnych zwierząt nie zamarza na mrozie dzięki niezwykłemu składowi komórek ich ciała. – Zawierają one substancje przeciwdziałające zamarzaniu, jak gliceryna, sorbitol czy trehaloza – tłumaczy prof. Ignatowicz. Z kolei owady żyjące na Antarktydzie czy w Arktyce chronią się przed zamarznięciem przez odwodnienie. Pewien gatunek muszek przeżywa polarne zimy dzięki pozbyciu się nawet trzech czwartych wody z organizmu – dowiedli badacze z amerykańskiej National Science Foundation. To chroni te owady przed tworzeniem w ciele kryształów lodu, które rozsadziłyby ściany komórek i przyczyniły się do niechybnej śmierci muszek. Nic więc dziwnego, że w razie jakiejś dużej katastrofy na ziemi karaluchy i komary będą miały o wiele większą szansę na przeżycie niż ludzie w domach i bunkrach. W końcu to one są na ziemi od 350 milionów lat, a my – zaledwie od 200 Wojciech Stephan (3), Mark Bowler/Nature Picture Library/Be&W”

jak długo żyje osa bez jedzenia